Nie żartuję. To przepis na sos, nad którym pracowałam latami, udoskonalając recepturę metodą prób i błędów (nadal nie żartuję). Jestem ogromną miłośniczką sera w dużych ilościach, chciałam więc stworzyć perfekcyjny, kremowy sos serowy do makaronu - w końcu się udało! O ile większość przepisów biorę "na luźno", modyfikując je w zależności od zawartości lodówki i ochoty, tak tutaj diabeł tkwi w szczegółach, tak więc proponuję podążać za nim krok po kroku, z dbałością o proporcje (i konkretne rodzaje sera!!!).
Co więc znajduje się w tej cudownej miksturze, po której spróbowaniu nie będziesz chciał już nigdy zjeść innego sosu?
- 250ml śmietanki 30%
- pół kostki topionego emmentalera Hochland
- 100g tartej mozzarelli
- 50g czerwonego cheddara (NIE z Mlekovity! Polecam ten z firmy Kerrygold, dostępny m.in w Carrefourze)
- 100g szynki wieprzowej
- pół słoiczka suszonych pomidorów w paskach
- duża czerwona cebula
- mielona gałka muszkatołowa, opcjonalnie chili kruszone/mielone
1. Wlej na patelnię odrobinę oleju z suszonych pomidorów. Podsmaż na nim pokrojoną w kostkę szynkę, a gdy zacznie się przypiekać, dodaj pomidorki i drobno posiekaną cebulę, smaż wszystko razem jeszcze przez chwilę. Jeżeli z mięsem nie jest Ci po drodze, wersja bez szynki będzie równie smaczna :)
2. Do niedużego garnka wlej śmietanę. Gdy zacznie się gotować, zmniejsz ogień i dodaj ser topiony, często mieszając - gładka konsystencja jest bardzo ważna! Kiedy ten się rozpuści, powoli dodawaj mozzarellę i cheddar, nie zapominając o mieszaniu, nie chcesz mieć przecież serowej kluski, tylko pyszniutki sos...
3. Kiedy będziesz mieć pewność, że wszystkie sery są już rozpuszczone, a sos idealnie gładki i kremowy, przelej go na patelnię do szynki z pomidorkami i cebulą, dodaj gałkę muszkatołową (jeśli wolisz ostrzejsze smaki, na tym etapie dodaj też chili) i porządnie wymieszaj. O sól się nie martw - pomidory dostarczyły jej wystarczająco :)
4. Podawaj z makaronem (mój ulubiony do tego dania to "sprężynki", ale pióra i kolanka też pasują całkiem nieźle, do tej ilości sosu gotuję go pół paczki - 200-250g) i zajadaj, aż uszy będą się trzęsły, a kubki smakowe będą dodawać się coraz więcej!
A.

Komentarze
Prześlij komentarz